DZIEŃ XIV, DZIEŃ XV & DZIEŃ XVI
25-28.08
Wracam do pisania po kilku ciężkich dniach. Przez te trzy dni, delegaci rozmawiali o kreacji wizji 2020 więc dużo się działo jeżeli chodzi o logistykę konferencji, stworzenie ponad 10 break-out roomów oraz zapotrzebowanie logistyczne na każdą sesję. Logistyka ciężko pracowała żeby to wszystko przygotować w takiej samej jakości dla każdej mniejszej sesji. Induction wolontariuszy przeprowadziła sama AI VP Innovations, Dasha która była odpowiedzialna za cały proces. Mimo bardzo niskich morale wolontariuszy, wszystko poszło całkiem sprawnie, chociaż oni tutaj są tak zagubieni i naprawdę nie rozumieją swojej roli na konferencji. To na pewno trzeba będzie poprawić.
27.08 to był długi dzień. Najpierw pojechałam z Goli na Alumni Congress, a potem odbyło się przepiękne Indian Night, po wieczornej plenarce. Zacznijmy od początku, po małych problemach ze zwołaniem taksówki przez Olę za pomocą Ola Cabs, udałyśmy się w podróż do Guargon do hotelu Hilton Double Tree. W zasadzie, wyglądało to jak ekskluzywne LCC dla starych AIESECerów, logistycznie to bułka z masłem. Wszystko dzieje się w jednej sali, a alumni potrzebują minimalnego wsparcia ze strony CC. Urzekła nas jednak energia w tym pokoju oraz przywiązanie jakie to ludzie mają do organizacji. Podróżują oni z drugiego końca świata na 3 dni, żeby zobaczyć i poczuć energię AIESEC International Congress. To niesamowite. Musimy zrobić dla nich największy Alumni Congress jaki świat widział. Zasługują na to. Po kilku godzinach rozmów z innymi, uśmiechów i pozytywnej energii, wróciłyśmy do Hyattu. Ja to musiałam trochę odpocząć, bo poprzednia noc była wymagająca. Poszłam spać i obudziłam się wieczorem.
Na polach przed venue, rozstawiono już przepiękny, wielki, kolorowy namiot i zbudowano scenę na której występowali różni artyści. Każdy delegat dostał kartę z kuponami i mógł wymienić je na jedzenie w różnych food trackach. Jedynym wyzwaniem okazała się liczba food tracków która miała obsługiwać delegatów. Myślę, że nikt nie zastanowił się ile osób średnio ma obsłużyć jeden food track, bo wtedy zorientowaliby się że 100 osób na jedną mało budkę to zdecydowanie za dużo. Kolejnym problem który pojawia się już drugi rok z rzędu jest to, że ludzie biegną po jedzenie bo są bardzo głodni. Agenda zakłada lunch który dzieje się ok. 13.00, a potem kolejny posiłek jest na Cultural Night. W efekcie wygląda to tak, że tylko kilka osób bierze udział w "kulturalnej części wieczoru" a większość stoi w kolejce po jedzenie. To co natomiast było świetne podczas India Night, to to że ludzie pokupowali sobie narodowe stroje indyjskie takie jak kurty i sari. Były one dostępne w sklepie CC oraz na różnych pre-tourach. Za rok też koniecznie musimy pomyśleć o jakimś elemencie, który ludzie mogliby założyć żeby poczuć się bardziej polsko. Występy i aktywności przygotowane na Cultural Night powinny być też jak najbardziej angażujące jak np. taniec z pałeczkami z południ Indii. Koniec końców, uważam że event im się udał świetnie - z perspektywy delegata nie ma chyba na co narzekać. Dużo jednak działo się za kulisami tego wieczoru, było dużo różnych fuck upów jak np. brak komunikacji z hotelem w celu przedłużenia ciszy nocnej i głośnej zabawy na dworze. Miałam też wrażenie że można było lepiej wykorzystać świetną aranżację którą przygotowali, umożliwiając ludziom przebywanie w tym namiocie przez cały dzień. To by było super. Oceniam 7/10.
Ostatniego dnia, czyli 28.08 mieliśmy LEAD Day, który prowadził Dey Dos i jego akademia. Jeżeli będziemy mieli przyjemność z nimi współpracować, to możemy się przygotować już na to że będą wymagający. Cały wczorajszy dzień zakończył się launchem ambicji 2020 oraz niesamowitą imprezą, która została tu sprzedana jako Special Event: "BACARDI club night".
Skoro już mowa o imprezie, warto poświęcić im kilka słów w tym miejscu. Bardzo podstawowa sprawa: ktoś musi być za nie odpowiedzialny, rozkręcać ludzi, pilnować tego żeby region organizujący imprezę pojawił się na czas itd. Tutaj nie ma żadnej odpowiedzialnej za to osoby, dlatego impreza zawsze spada to na sam koniec listy priorytetów. No a potem wszyscy delegaci chodzą i mówią, że się nie bawili dobrze. Także nawet o takich rzeczach, o małych rzeczach powinno pamiętać CC. Naszym zadaniem jest też sprawić żeby delegaci chodzili radośni, uśmiechnięci, zadowoleni. Tutaj bardzo fajnym pomysłem jaki miał zespół DE jest puszczanie muzyki podczas przerwy na CC Help Desk. To sprawia że masz ochotę podejść do CC, porozmawiać z nimi, zatańczyć roll-calla. To bardzo ważne.
Dzisiaj wieczorem jest Gala Night i po raz pierwszy zaprosimy świat do Polski. Boję się i cieszę jednocześnie. To będzie wspaniały rok pełen wyzwań.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
DO ZAPAMIĘTANIA:
- jeżeli dookoła venue są telewizorki na których można wyświetlać różne filmiki oraz prezentacje, warto ich do tego użyć (np. do puszczenia teaserów przez jakimiś Special Events, informacja o alokacji na sesje itd.)
- do rejestracji na sesje oraz zbierania feedbacku warto użyć aplikacji mobilnej ale koniecznie trzeba się zastanowić jak smotywowac delegatów do korzystania z niej, tak żeby faktycznie ją wypełniali
- koniecznie musimy dodać do naszego portfolio "Club Night" którą możemy sprzedać jakiejś firmie produkującej pyszne polskie alkohole
- hotel może być wielkim wsparciem dla konferencji, jeżeli dobrze komunikujesz się z jego obsługą, Sahil ma tutaj whatsappa z obsługą hotelu i śmieje się że to jego drugi zespół - wiem też że codziennie mają spotkania z załogą hotelu i przechodzą przez to co wydarzy się dnia następnego i kiedy będą potrzebowali wsparcia hotelu np. w przenoszeniu krzeseł, zmiany aranżacji przestrzeni w której się odbywają posiłki
- codziennie na fanpage powinna być wgrywana galeria ze zdjęciami z dnia, na których powinno się otagować wszystkich żeby zwiększyć zasięg galerii i fanpage'a





