DZIEŃ VI & DZIEŃ VII
17-18.08
Jest 3.00 nad ranem. Dopiero co skończyłam pracę z zespołem logistyki, wczoraj nie miałam czasu dodać wpisu. Wyczuwam Kongres w pobliżu. Jutro od 6.00 rano zjeżdżają się do nas MCPs. Co się u mnie działo przez te dwa dni?
Wczoraj odwiedziłam venue w którym będzie ALUMNI International Congress (Double Tree Hilton bliżej biznesowej dzielnicy Delhi) z MCVP Fin oraz project managerem ze strony AIESEC India - Kishorem. Chłopak okazał się być bardzo mądry i długo rozmawialiśmy o relacjach między różnymi zespołami zaangażowanymi w tworzenie IC. Zasypywałam go pytaniami, a on odpowiadał:
Ja: Jak rozwiązaliście sprawę podziału zysków między CC-MC?
K: Do kogo trafia zysk po IC?
Ja: No zostaje w AIESEC Polska.
K: No właśnie. I co tu dzielić?
Ja: Jak układały się Wasze relacje między CC-MC?
K: Widzisz, w MC chodzi o to że chcesz przez chwilę stać w świetle świateł plenarki. Ciężko jest się podzielić sympatią networku, na którą tak bardzo czekałeś. To wymaga dojrzałości.
Ja: ...
Ja: Jak działał Wasz kontrakt CC-MC?
K: Relacje są dużo silniejsze niż jakikolwiek kontrakt. Lepiej popracuj nad tym.
Z okien taksówki oglądałam Indie i rozmyślałam o wszystkich tych sprawach. To na pewno nie będzie łatwe, żeby pogodzić interesy tych wszystkich zespołów, ale trzeba będzie w tym sporo sprytu i uroku.
Popołudniu pomagałam różnym zespołom, dzień zleciał mi na wycinaniu oraz zaplanowaniu zaangażowania naszego zespołu w to IC. Wieczorem było spotkanie między CC a AI. Muszę powiedzieć że odbyło się w super atmosferze. Obydwa zespoły obdarowały się różnymi prezentami, AI dał CC niesamowicie słodkie strop waffles, a CC obdarowało AI jakimiś gadżetami z indyjskiego bazaru. Bardzo ładnie mówiła obecna PAI, Ana Salamandra z Kolumbii, o tym że obydwa zespoły muszą być sprawne i współpracować jak serce i żyły, które pompują krew do organizmu.
Wieczorem, klasycznie już, odbyłam sobie pogawędkę z Sahilem. Ponownie, nie jestem pewna czy go lubię czy nie. Czasami jest dziecinny, czasami bardzo ostry w komunikacji, Jedno mu można oddać: wiele poświęcił dla tego Kongresu - zaczynając od pożyczki od swoich rodziców, kończąc na 348 spotkaniach w których brał udział. Rozmawialiśmy o jego relacjach z AIESEC w Indiach i o tym że na samym początku nikt nie miał szerszego zrozumienia dlaczego IC powinno się odbyć właśnie w tym kraju (większość osób odpowiadała, że odbywa się co pięć lat w Indiach). Poczułam, że mamy podobny start. Potem opierdolił mnie że za mało się uśmiecham.
Cóż, następny dzień postanowiłam nie chować uśmiechu do kieszeni i szczerzyć się cały dzień do różnych ludzi. I takim oto sposobem trafiłam na cały dzień do zespołu LOGISTYKI! To był mały koszmar, ale też duże wyzwanie. Pracowałam z wolontariuszami i starałam zrozumieć ich rolę. Nie mają oni lekkiego zadania. Możliwe, że są bohaterami tej konferencji, których nikt nie widzi. Serio. Były takie momenty (gdy owijaliśmy 80 kartonów w biały papier, żeby ładnie wyglądały!) że miałam ochotę posadzić przy tym cały AI i popatrzeć jak sobie radzą z tym zadaniem ... Na tego typu przyjemnościach siedziałam aż do późnego wieczora. Potem ostatnie spotkanie całego CC teamu przed rozpoczęciem konferencji, na którym było:
- przedstawienie różnych zespołów (lepiej późno niż wcale)
- przejście przez procedury bezpieczeństwa
- pokazanie procesu rejestracji, tak aby każdy umiał udzielić na ten temat informacji
- check point rzeczy które nadal wymagają dopracowania
- docenienie dobrze pracujących zespołów
Gdy myślałam że po całym dniu obwijania w papier kartonów, nic przyjemniejszego mnie nie spotka ... okazało się że musimy przenieść wszelkie prace logistyczne w inne miejsce ośrodka, bo w tym akurat - jutro ma się odbyć jakaś impreza. PADAM NA TWARZ
#RZECZY_DO_ZAPAMIĘTANIA:
- Niektóre rzeczy są nie do negocjowania w kontrakcie, ponieważ reguluje je Globalny Statut AIESEC (np. fee dla delegata 350EUR, albo podział 20% zysku na fundusz Konferencji)
- Spotkanie AI-CC może być kluczowe dla powodzenia konferencji, ważne żeby oba zespoły czuły że mogą sobie ufać
- Cały zespół CC musi znać procedury bezpieczeństwa oraz rozumieć proces check-inu
- Wszystko co robimy zostanie dla AIESEC Polska
- Całe AIESEC Polska musi rozumieć oraz czuć dlaczego IC będzie się odbywać w naszym kraju, i nie może to być powód w stylu "Bo co 10 lat organizujemy"
- Wolontariusze muszą rozumieć po co robią różne prace na rzecz logistyk, ktoś musi im to komunikować i nadzorować ich pracę
- Ktoś musi zarządzać zaangażowaniem wolontariuszy, różni ludzie nie mogą po prostu przychodzić i mówić "Jest tu ktoś wolny? Potrzebuję 4 osób"
- CC team powinien pracować w miarę blisko siebie, a wszyscy powinni wiedzieć gdzie mogą znaleźć inne osoby z zespołu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz