DZIEŃ XIII
24.08
Po względnie nieudanym dniu pierwszym YouthSpeak Forum, dzień drugi przeszedł do historii "jednego z lepszych dnia konferencji" na scenie pojawili się niesamowici speakerzy, którzy porwali tłum. Pojawili się między innymi:
-Vishen Lakhiani, CEO Mind valley
-Venkatesh Kini, CEO Coca Cola India oraz CEO regionu Asia Pacific (co ciekawe, podobno poprosił o listę 15 krajów w których najlepiej działa AIESEC i będą chcieli nawiązywać z nimi partnerstwo na poziomach lokalnych, więc jest coraz większa szansa na to że Coca-Cola stanie się i naszym partnerem).
Po key-note speakerach, delegaci mieli różne warsztaty a coffe break był zaaranżowany jako networking space dla delegatów. Nie wszyscy z tego korzystali, ale pomysł był super. Zabrakło trochę zaangażowania ze strony firm ale było to sprzedane Alcatelowi jako jedna z aktywność podczas konferencji. Może i my moglibyśmy zaaranżować jakieś coffe breaks jako networking space, i sprzedawać to? Wszystko zakończyło się konkursem na najlepszy projekt tworzony przez różnych delegatów, odpowiadający na najważniejsze problemy społeczne i ekonomiczne. Co ciekawe, wygrał projekt który już próbowaliśmy zrealizować w tym roku między Polską, Rosją, Ukrainą i Białorusią - MOST. Fortuna się kołem toczy, ale to dobrze że wygrali - to bardzo dobry projekt. Zasługiwali na wyróżnienie.
Nie było żadnej plenarki wieczornej, wszystko poszło zgodnie z planem. Dużo tego dnia się działo w obszarze BD i MKT. Jeżeli chodzi o BD:
- brief speakerów co się będzie działo
- dbanie o to żeby wiedzieli kiedy mają wejść na scenę i wcześniejsze dry-runy
- przygotowanie logistyki na wszystkie workshopy i koordynacja tego z firmami
- transport z oraz na lotnisko
Marketing też dawał czadu, bo cały czas tweetowali i puszczali na Instagrama różne posty. Podobno #YouthSpeak był w trendach na twitterze, co moim zdaniem można łatwo skoordynować jeżeli zaangażuje się w to wirtualnych delegatów za rok. Bardzo ważne było też robienie zdjęć i materiałów, które można wykorzystać chwilę później. Na IC zajmuje się tym tak zwany "Showcasing Team" którego częścią jest Lama. Chodzą oni po różnych sesjach i odpowiadają za zbieranie materiału w postaci zdjęć i video. Potem jest to wykorzystywane przez zespół marketingowy.
Wieczorem odbył się także jeden z Special Events, czyli Stakeholders Dinner. Tak naprawdę był to po prostu obiad na którym byli obecni Globalni Partnerzy oraz Partnerzy CC. Dużo osób zrezygnowało w ostatniej chwili, ale myślę że spokojnie było tam ze 30 osób + AI + CC. W ostatniej chwili dostałam zaproszenie, także i mnie udało się dołączyć do tego elitarnego grona. Jedzenie było pycha, więc oderwałam się na chwilę od tych indyjskich smaków. Najadałam się sushi i pysznych deserków. Koszty za ten obiad dzieli między sobą CC oraz AI. Wszyscy partnerzy Globalni oraz AI, są pokrywani przez AI a CC pokrywa swoich gości. To sprawiedliwy podział, ale nie wolno pozwolić AI przejąć całkowicie agendy tego spotkania.
Niestety, będąc bardzo szczerą ze sobą i z wami to za dużo z tego nie wyniosłam (no może oprócz pysznego mojito!), bo część networkingowa była bardzo krótka. Za rok, z pewnością można to lepiej zaaranżować. Zdążyłam pogadać z PWC oraz 63moons. Ta druga firma to partner tytularny tego IC, niedawno powstała, ale niestety ciągnie się za nią jakaś smrodliwa historia i przekręty. Tutejsze MC ostrzega mnie przed współpracą z nimi i każe być bardzo ostrożnym, ale firma wpisuje się w temat "przedsiębiorczości" i jest gotowa wyłożyć 4 000 000 INR (prawie 230 tyś złotych) na AIESEC. Do podziału pół na pół z AIESEC International.
Impreza LATAM okazała się niestety dużym rozczarowaniem. Kasieńka nasza jednak się dobrze bawiła, więc to najważniejsze.
RZECZY DO ZAPAMIĘTANIA:
- Stakeholder's dinner musi być dobrze zaplanowany przez Special Events i różne rzeczy powinny być przygotowane z wyprzedzeniem np. name tagi. Warto zaprosić tam partnerów AIESEC Polska, partnerów CC i core team umożliwiając wszystkim networking i wymianę wizytówek. Część networkingowa powinna trwać około godziny przy barze, potem można wszystkich zaprosić na obiad. Chodź nie wiem czy warto na siłę usadzać ludzi, tutaj się sami usadzili i świetnie sobie dali radę
- Warto sprzedawać takie przestrzenie agendy jak coffe breaks albo lunche jako networking spaces, meeting spaces czy jakkolwiek inaczej by się to nazywało. Może to być też fajna wartość dla delegatów, aby umożliwić im poznanie przedstawicieli firm.

<3 Kasieńka się bardzo dobrze bawiła, to prawda :P
OdpowiedzUsuń